
Użyłam kraka Perfetto (tego z aniołkiem). Spękania wypełniłam zielonym... cieniem do powiek (lubię Inglota;)) Nie chciałam za dużego efektu pajęczynki, bo spękania wyszły drobne, więc środki zostawiłam praktycznie niewypełnione. Już po kilku warstwach lakieru stwierdziłam,że krasnalom czegoś brakuje i troszkę je podcieniowałam (już farbą).




Bardziej chyba podobają mi się duże spękania, ale jeszcze nie odkryłam, od czego wielkość ta zależy. Chodzi o rodzaj preparatu, czy o sposób jego nakładania?
Tak czy siak, uda mi się chyba wprowadzić to medium do mojego "warsztatu":)
Pozdrawiam Was i słonko przesyłam!:)
P.S. Obiecuję, że na razie to już koniec krasnali!;) Odpoczniecie trochę;)

