Recent Posts

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lutego 2011

Garstka słodkości

Kiedy jest zimno, wieje wiatr, spod resztek topniejącego śniegu wyłaniają się psie kupki, nie mam ochoty na warzywa i owoce. Choć wiem, że to złe i nierozsądne, mam ochotę na... słodkie! Ot, na taką garsteczkę:


Oczywiście, że pomysł stary, ale co tam, teraz mam własne babeczki...



...torciki...

...pączusie...


...i wuzetki o niesatysfakcjonującej ilości kremu;)


I zdradzę Wam sekret... - zero kalorii...;)

niedziela, 23 stycznia 2011

Zwracam honor

Mężczyznom. W każdym razie niektórym;) Bo nie jest widać z nimi w kwestii estetyki chyba aż tak źle jak się czasem wydaje. Oto kolczyki, które obmyślił sobie mój kolega dla swojej dziewczyny, obmyślił sam od wzoru i koloru po różowy koralik. Jego pomysł, moje wykonanie:

Jestem z nich bardzo zadowolona i sama sobie chyba kiedyś takie zrobię.

A to już reszta kolczyków, które zrobiłam na ostatnim "chorobowym", już bez żadnej męskiej interwencji:



Te ostatnie zrobiłam ze szklanych rybek kupionych w sklepiku z pamiątkami w Pradze - stolicy kolorowego szkła. Bardzo je lubię - są wdzięcznie nieidentyczne.

Pozdrawiam serdecznie!

poniedziałek, 1 listopada 2010

Sen o decoupage

Czy Wam się coś śni? A może jeszcze śnią się Wam sny dziwaczne i pokręcone?

Mnie na przykład śniło się tej nocy, że robię zakupy w Kreatywnie... Szukałam serwetek z motywem cytryny, lakieru satynowego... Jak nic, kosmos przypomina mi, że powinnam więcej swego czasu poświęcać działalności, a nie ciągle tylko praca i praca. Ale cóż robić, kiedy praca nowa, wciągająca a pracuję w godzinach takich samych jak Kreatywnie, więc na szybką wizytę tam nie ma co liczyć.

Póki co więc masa zaczętych rzeczy musiała pójść na przymusowy urlop. Ale wiem, że już się cieszą, że niedługo wrócą do łask - spryciule wiedzą, że niedługo okres prezentowo-dekoracyjny;)

Aby usprawiedliwić się, że coś tam jednak robię - odrobinka biżuterii. Robionej zwykle w przed dzień wieczorem, z braku odpowiedniego dodatku do biurowej "kreacji" na następny dzień:)




poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Błyskotek moc

Posłuchajcie drogie dzieci cioci jasnobłękitnej: na smutki małe i duże, życiowe wietrzyki i wichury najlepsze są... koraliki! Błyszczące, kolorowe ii w dużych ilościach, tak żeby można je było zestawiać w tysiąc układów.

Ja w ostatnim czasie wyczarowałam:

szmaragdy i ametysty dla każdego...


słodkie perełki, co to są a jakoby ich nie było...


błękitno-jagodowe talerzyki...


szklane cukiereczki...


Cygankę nad morzem, czyli masę perłową na zawieszce...


zielone wróżki zaplątane...


brązowo-fioletowe koraliki, co to miały być naszyjnikiem...



Oczywiście, nie mogło też zabraknąć drobiazgów decoupage'owych:
kółek...


i łezek...


A żeby zamknąć kolczykowego posta mocną puentą, pochwalę się, że właśnie dziś, po raz pierwszy w życiu... przekłułam sobie uszy (no dobra, dobra, tak naprawdę zrobiła to miła pani kosmetyczka). Tak więc szewc nie będzie już bez butów chodził a kolczyko-kletka bez kolczyków:)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających!:)

czwartek, 1 lipca 2010

Kolczyki dla kociary

Ponieważ K. nadrukował mi tych kociaków z zapasem, powstały jeszcze kolczyki, które bardzo mi się podobają, bo jakoś tak wywołują uśmiech:



A w ogóle to pławię się w nauczycielskich wakacjach i wreszcie robię to, na co czekałam od tygodni: dekupażuję, dekupażuję i trochę dekupażuję. Nadrabiam zaległe zamówienia, wymyślam nowe ozdoby. Gdybym jeszcze mogła z całym tym dekupażowym bajzlem wyjechać gdzieś pod gruszę (aha, i mieć tam pełną obsługę w czynnościach codziennych jak jedzenie i sprzątanie;)) to byłaby bajka:) A tak jest bajeczka:) Życzę takiej każdej z Was!

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Z warzywniaka;)

Lato w pełni. Trzeba korzystać i, póki czas, do oporu opychać się witaminami w postaci warzyw i owoców:) Dlatego dziś na obiad proponuję wam...
... marchewkę:



... bakłażana:



... ostrą papryczkę:



... a na deser słodkie czereśnie:


... a gdyby ktoś potrzebował kwaśnego orzeźwienia, znajdą się i cytrynki:



Smacznego!:)

wtorek, 8 czerwca 2010

Kolczyki na lato

Wyszło mi to przez przypadek:) Ich letni wspólny mianownik znalazłam przed chwilą wymyślając tytuł posta.
Na początek moja ulubiona para - nazwałam ją "Gwiazda kurortu";)


...czyli decoupage'owe kotwiczki, granatowe paseczki i czerwony koralik. Kwintesencja stylu marynarskiego.

Następnie proste kolczyki lawendowe:


I na koniec wynik moich nieśmiałych prób z koralikami i linkami;) Wynik zwany "Niedojrzałymi czereśniami":


I co? Letnio się zrobiło?:) Prawie jak za oknem:) Przy okazji muszę się pochwalić, że dwie pary kolczyków - jedne decoupage'owe i jedne koralikowe - wyszły spod moich rąk prosto w ręce nabywcy. Nawet zdjęć zrobić nie zdążyłam:)

A propos zdjęć, tak - eksperymentuję. Dopóki nie usłyszycie okrzyku "Eureka!" musicie znosić ich różną jakość...;)

niedziela, 30 maja 2010

Piękna pani rozebrana

Siedzę w kolczykach. Siedzę dosłownie, bo jako że przez przypadek zostałam na weekend "słomianą wdową", po odfajkowaniu koniecznych obowiązków typu zakupy i sprzątanie, poświęcam im cały czas. Ok, nie cały. Mam jeszcze babskie czytadło i lody w zamrażalniku:)

Jedną parę zaczęłam już dawno temu, więc najwyższy czas był ją skończyć.


Wydaje mi się, że dzięki stylistyce retro, równowaga między filuternym erotyzmem a subtelnością i dobrym smakiem została całkowicie zachowana:)


Już widzę te kolczyki jako jedyną biżuterię do prostej małej czarnej. Na ważnej randce. Choć może nie na pierwszej;)


Pozdrawiam Was słonecznie (narrreszcie:))!

wtorek, 18 maja 2010

Kolczykowe Hałabały

Ponaglana nieco przez Bronkę śpieszę, nie zważając na brak słońca trochę utrudniający fotografowanie, pokazać te moje najnowsze twory.

Dawno nie robiłam biżuterii. Zakupiłam więc przez net to i owo (jak ja lubię jak takie świeże zakupy - drewienka, koraliki, druciki, wstążeczki - leżą tak sobie równo na stoliku i czekają na użycie:)). Na pierwszy ogień poszedł jaki motyw? Krasnalki:) Powstały całkiem fajne, proste, ale wesołe kolczyki. Założyłybyście?;)


sobota, 6 marca 2010

Adele Bloch-Bauer

Kim była Adela Bloch-Bauer? Żyła na przełomie XIX i XX wieku w tętniącym życiem Wiedniu - stolicy nowej sztuki, Art Nouveau. Należała do najznamienitszej wiedeńskiej śmietanki towarzyskiej - była córką bogatego bankiera, a potem żoną Ferdinanda Bloch-Bauera - potentata przemysłu cukrowego. Pan Ferdynand, jak to kiedyś bogacze mieli w zwyczaju, był mecenasem sztuki. Wspierał między innymi i przyjaźnił się z Gustawem Klimtem - arcymistrzem secesji. Właśnie u niego w 1903 roku zamówił portret swojej młodziutkiej żony (różnica wieku między małżonkami wynosiła 17 lat). Obraz został ostatecznie ukończony w roku 1907. Cztery lata? Czemu tak długo? Wieść plotkarska niesie, że malarz i modelka bardzo się ze sobą zbliżyli i podczas sesji malarskich często zajmowały ich zupełnie inne sprawy...

Kim jest Adela Bloch-Bauer? Dziewczyną, której portert jest obecnie jednym z najpopularniejszych motywów dekoracyjnych:

Można go spotkać na serwetkach, kubkach, fototapetach... Przyznacie, że złoty przepych sukni Adeli oraz tła jest bardzo dekoracyjny. A czy jej blada twarz, jakby przeniesiona z impresjonistycznego portreciku nie wydaje się z tą dekoracyjnością kłócić? Ot, ptaszek w złotej klatce.

Wzięło mnie na rozważania o sztuce, bo i ja popełniłam właśnie bransoletę z Adelą:


Jestem z niej całkiem zadowolona;) Zamarzyła mi się teraz cała seria bransolet z "wielkimi damami malarstwa". Madame Recamier? Maja? Mona Lisa? Frida? Fajnie by wyglądały razem na jednej ręce...

piątek, 22 stycznia 2010

Kolczykowe nowości

Po długiej dłubaninie i całkowitym zablokowaniu stolika w kuchni;) widać pierwsze rezultaty:



Okrągłe kolczyki z frywolnym dziewczęciem pin up. Kremowe z jagodowym cieniowaniem. Są jednostronne - druga strona jest kremowa z delikatnym cieniowaniem na brzegach.

 

 
 
oraz drobne (1,5 x 3,5 cm) kolczyki z różyczkami na kontrastowym, czarno-białym tle. Dwustronne.
 

 

Na stole kuchennym lakieruje "się" jeszcze jedna para w komplecie z bransoletką.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails