


A w czasie tych upałów (paradoksalnie?) większą ochotę niz na decoupage mam na.. wełnę:) W dodatku kłucie okazuje się mieć cudowne działanie terapeutyczno-relaksujące;) I tak z mojego "ręcznego SPA" wyjechała klasyczna róża:

oraz ptaszek-pokraczek (nie mam pomysłu na nóżki... i na przeznaczenie też w sumie nie:) )


A teraz zwijam swoje igiełki i pędzelki i zabieram się do magicznego Torunia:) Bronka, szykuj się na reportaż!;)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających! (tak, tak, Ciebie też!:) )
10 komentarze:
łyżka superowa, a ptaszek taki śmieszno-słodki że hej!!
Ty jak moja synowa, tylko naklejka na białym tle,
ale zobacz ile uroku dały te przetarcia:-)))
Błękitek jest świetny na breloczek
do kluczyków, dorób mu tylko jakieś zawiesidełko.
A na Toruń już się nastawiam,
baw się dobrze i do miłego :-)))
Piernika przywieź, nie bądź żyła;):D
Ptaszki są cudne i to wszystkie, a niebieski filcowy to mój faworyt!!! U mnie powisiałby na uchwycie do szafy ale pomysł Bronki uważam za bardziej funkcjonalny:)
Pozdrowienia !
Swietny dekupaz.
Tworki filcowane wyszly uroczo.
Pozdrawiam
Fajny komplecik :)
i różyczka urocza :)
Ja bym ptaszkowi z czarnego drucika dorobiła nóżki, tak jak się rysuje: kreska, i trzy kreski ;-)I jakieś zawieszadełko i będzie super dyndadełko na lustro ;-)
Ach jaki uroczy komplecik decu:)Cudo:)Pozdrawiam serdezcnie:)
Cudowny ten komplecik, lubię takie właśnie delikatne postarzenia, wyglądają bardzo stylowo i oryginalnie!
Róża jest absolutnie boska, byłaby z niej cudna broszka do małej czarnej!
Komplecik udało ci sie genialnie zmienić!!!Baw sie dobrze w Toruniu!Pozdrawiam serdecznie:)
Witaj Jasnobłękitna.Ptaszki urocze i jakby z XIX w. Niech żyje zwycięstwo prostoty!
Prześlij komentarz